piątek, 13 marca 2009

# 430 - El Ego - Winds of Glory


To było do przewidzenia. Kolejny hit, kolejna genialna kapela doprowadzająca do orgazmu. El Ego tworzą ludzie z takich zespołów jak Ictus, Adrift, P.U.S oraz Terroristars. To, co nam prezentują, to owoc ich rocznej pracy. CD, które ukazało się na przełomie stycznia i lutego tego roku, to death metal, z normalną dla hiszpańskich kapel dawką melodii. Od pierwszej piosenki, 'Beat threat', do ostatnich riffów 'Poisoned world' jesteśmy świadkami mistrzowskiej kompozycji energicznych hiszpanów. Perkusja, którą najłatwiej przyrównać do perki z Ictusa, wokal, który przywodzi na myśl rozrywanie strun glosowych, oraz gitarowe solówki miażdżace czaski, a wszystko doprawionę neocrustowym zacięciem - to wszystko można nazwać za pomocą 2 słów - El Ego. Oby tak dalej, a w końcu polubię metal.

Brak komentarzy:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...