Showing posts with label metal. Show all posts
Showing posts with label metal. Show all posts

Monday, 14 February 2011

# 803 - The Throne - Fig2


Nowa, warta poznania post metalowa kapela ze Szczecina. W zespole grają osoby które udzielają się także min. w Angelreich, ODC.

myspace: http://www.myspace.com/thronethe

The Throne - Fig2

Wednesday, 29 September 2010

# 777 - Eye of Judgement - Belligerent


Borys: Dobra. Synek. Ja wiem że Ty tylko te krasty i szatany i Cazwell ,ale powiedz mi co Ty sądzisz o tym już w sumie pogrzebowym wydawnictwie Eye Of Judgement ? No w końcu tu trochę nu school i takie wiesz... moshcore'owego grania. A Ty raczej to moszujesz z chujem w łapie i butelką parkowej.

Cezar: Jaki nu school? Ja tam słyszę wokal FAR po epizodzie w kapeli oldschoolowo death metalowej... I jaki mosh? Co to w ogóle jest mosh? Chodzi Ci o to, co widzę czasem na gigach - grubas w przepasce w jakiej moja dziewczyna zbiera maliny podnosi nogę w najaczu nad poziom głowy? Przecież przy EOJ nie jeden metal zeskrobał by się odstawiając w kąt Slayera... A co do parkowej - spróbuj krajowej - 1,5 litra płynu, który po zetknięciu z ogniem płonie upodobni Cię do Mela Gibsona w Brejvharcie. Poza tym, tutaj słyszę d-beat, więc nie musze wstydzić się przypinek Far na katanie jak idę z tym w uszach przez miasto

Borys: No kurwa. Ja w tym słyszę wpływy Earth Crisis albo takiego Unbroken. Dla mnie to jest nju skul. Pewnie nawet kolesie nie powstydzili by się porównań mając na uwadze, że to strejt edżowo wegańscy jebacy... ale ,ale - wracając do tematu malin. Sam też zbierasz maliny? Robisz jakieś przetwory z malin ?

Cezar: Jedyne maliny z jakimi miałem kontakt, to te które strąciłem puzonem biegając po lesie w przepasce biodrowej z Panopticon na uszach i turlając się po runie. No i czasem po wyjściu kichy na wierzch musze sprzątać coś, co przypomina przetwór malinowy... Tylko czekaj - skoro Eye of Judgement to nju school, to skąd te solówki, które nie pozwalają mi walić boga? Przecież wiadomo, że każde skojarzenie z Children of Bodom równa się brakiem popędu przez kwadrans...

Borys: Łaaah ! Fajny chłopak jesteś. Ja wiem, że jesteśmy pedałami, ale żeby od razu Children Of Bodom ? Jest w tym sporo oldschoolowego metalu, ale nju skul też czerpał z niego garściami ( czasami z miernym ostatecznym skutkiem ). Tak czy inaczej też nie odmówię Ci racji, że ktoś kto melduje cygana w krążki FOM czy tam Kreator nie będzie niezadowolony. Znasz jakiś przepis na przetwór z malin ? Bo te pierdolenie i tak nikogo nie interesuje, to znajdź coś w sieci żeby tu wkleić i żeby ktoś miał z tego pożytek

Cezar: Pomysł na przetwór z malin mogę Ci podsunąć - najpierw gnieciemy maliny pantoflem. Potem prosimy kolegę, żeby wypiął się (to musi być pedał, ważne!). Następnie z całej siły kopiemy mu z czuba w dupe, w rowa, w dupe, tak, żeby puścił brązową flare. Teraz na bucie mamy mieszankę octowo - malinową. Następnie należy potrzymać ją w klamce nowofunlanda. Kolejnym krokiem jest skłonienie go do zostawienia fugi - przydaje się plakat Davida Hasselhoffa z pierwszej serii Baywatch albo foto Renaty Beger w 5 - 10 - 15. Taką mieszanką możemy polewać kotlety schabowe, albo urozmaicać przygody z 56 letnimi pedałami z Zielonej Góry!

Borys: Chciałbyś pozdrowić Artura ?

Cezar: No właśnie! Artur, jeśli to czytasz, to wiedz że dzięki propagowaniu Twoich homilii nasz (pedalski) szwadron śmierci poszerza się o kolejne owieczki! Bardzo chciałbym Twój numer telefonu, żeby przy kolejnym epizodzie z koszem do prania móc dać Ci posłuchać odgłosu napleta dartego o plastik. A żeby nie obrzydzić wszystkim tej płyty - GOŚCIE Z EOJ TEŻ SĄ PEDAŁAMI, TYLKO SMUTNYMI!

Borys: Ja chciałbym pozdrowić mamę i młodzieżowy ośrodek wychowawczy w Trzebieży. Amen.
-------------------------------------------------------------------
Cezar: ale pseudonimy Borys i Cezar

Borys: ok

Cezar: ja Borys! pierwszy, pierwszy!

Borys: ja jestem Borys !

Cezar: JA

Borys: zawsze bylem Borys, od poczatku !

Cezar: JA TO WYMYŚLIŁEM

Borys: JA TO WYMYSLILEM !

Cezar: KURWA :(
CEZAR: GO HOMO! KOLEJNY PRZYKŁAD TEGO, JAK GEJE SĄ UCIŚNIENI I PONIŻANI - KSYWA BORYS NALEŻAŁA SIĘ DLA MNIE! LET'S FIGHT HETERO SIDE!

Eye of Judgement - Belligerent

Sunday, 20 June 2010

# 740 - Hellshock - Only The Dead Know The End Of War


http://www.blogger.com/img/blank.gif
Debiutancka płyta ekipy z Portland w której udzielają się m.in. członkowie Atrocious Madness i Remains of the Day. Mocarny crustowo/metalowo/punkowy mix Amebix ze starym niemieckim metalem i brzmieniem Portland.

Hellshock - Only The Dead Know The End Of War


MySpace: http://www.myspace.com/pdxstenchcore

Thursday, 5 November 2009

# 649 - Ischemia - Trials and Tribulations


Ischemia is a hardcore/metal band from Medford, Oregon. Their music makes use of many varied elements of metal and hardcore including: dark/melodic layered guitars, shifting bass melodies, complex and technical drumming, and screamed and growled male/female vocals.

Ripper...............: EAC (Secure mode) / LAME 3.92 & Asus CD-S520
Codec................: LAME 3.96
Version..............: MPEG 1 Layer III
Quality..............: Standard, (avg. bitrate: 161kbps)
Channels.............: Joint Stereo / 44100 hz
Tags.................: ID3 v1.1, ID3 v2.3

--------------------------------------------------------------
Tracklisting
---------------------------------------------------------------------

   1. (00:04:06) Ischemia - A Heap Of Ashes
   2. (00:03:31) Ischemia - This Untamable Fire
   3. (00:04:29) Ischemia - Echoes Of Her Dying Silhouette
   4. (00:03:18) Ischemia - Flesh Eating Flesh
   5. (00:03:59) Ischemia - Follow The Stench Of Greed
   6. (00:03:24) Ischemia - Lost In The Dark
   7. (00:04:09) Ischemia - Second Thought
   8. (00:04:19) Ischemia - The Forgotten

Playing Time.........: 00:31:14
Total Size...........: 36,34 MB



Monday, 26 October 2009

# 635 - Sea of Deprivation - Catharsis is Disharmony



Rozpacz, smutek, nienawiść oraz szaleństwo - tak najkrócej scharakteryzował bym Sea of Deprivation. Dwa wokale przepełnione goryczą, połamane rytmy łączące sludge z grindem utrzymane w apokaliptycznym klimacie. Ludzie mówią, że to klon Dystopii. Nawet jeśli, to mi to nie przeszkadza, i o ile za Dystopią nie przepadam, to ta kapela robi na mnie niesamowite wrażenie. Trzeba również zaznaczyć, że wg pogłosek wokalisto gitarzysta zepsołu po wydaniu płyty popełnił samobójstwo. Czy dlatego że była tak chujowa? To musicie ocenić sami.


Monday, 12 October 2009

# 620 - Sanctum - On The Horizon


Ostatnio mam zajawę na takie metalowe krasty, typu Stormcrow czy właśnie Sanctum. Nawiasem mówiąc, te obie kapele mają ze sobą splita na eleganckim poziomie. Świetny zespół z Seattle wgniatający przeciętnych delikwentów w krzesła. Ciężar tej muzy zwala z nóg, polecam jak chuj!

Sanctum- On The Horizon

MySpace: http://www.myspace.com/sanctum

Friday, 19 June 2009

# 578 -Gospel Of The Future - s/t


Kolejna banda którą mozna było zobaczyć na punx pikniku. Tym razem sludge'owy projekt z Czech. Jedna z ciekawszych płyt w tym typie jakie ostatnio słyszałem. Ciężki, przytłaczający, pokuszę sie o stwierdzenie, że dystopijny klimat, został zachowany mimo szybszego tempa kawałków.
Gospel Of The Future - s/t

Saturday, 30 May 2009

Doomriders - Black Thunder


Weź troche Turbonegro i Motorhead, zmiksuj, przypraw troche Cursed i posłuchaj. Jak dla mnie przekozak! ;)

Doomriders - Black Thunder

Sunday, 29 March 2009

At The Gates - Slaughter Of The Soul




Jeśli komuś spodobał się album "Child Of Eternity" zespołu Sunrise, to na pewno ta kapela też wpadnie w ucho i pozostanie długo w pamięci. Jest to melodyjny Death Metal ze Szwecji i oczywiście prekursor tego gatunku. Ten album jest ich ostatnim studyjnym wydawnictwem. W chwili obecnej kapela ta zawiesiła działalność po ostatnim koncercie zagranym w Atenach.

At The Gates - Slaughter Of The Soul

stronka: http://www.atthegates.se/site/
Myspace: http://www.myspace.com/atthegatesband

Saturday, 28 March 2009

# 468 - Impaled Nazarene - Motorpenis ep



Pewnie teraz polecą w moja stronę siekiery i inne ostre narzędzia. Ale zawsze jest coś na co człowiek liczy czyli na zrozumienie. Więc, Impaled Nazarene to diabełki z piekła rodem, który rżnie black metal z crust punkiem. Jak dla mnie to zajebista kapela pod względem muzycznym i stylistycznym. Jest ostro i agresywnie już nie wspomnę o tekstach, które są antykościelne czy wiejące satanizmem ... Te 5 utworów są naprawde godne uwagi choćby dlatego, że jest cover legendarnej hc/punk kapeli Terveet Kvadet " Transvestite"

Impaled Nazarene - Motorpenis

Friday, 20 March 2009